Mamy wyniki ankiety ministerstwa edukacji o pracach domowych. Są porażające [TYLKO U NAS] - Newsweek


AI Summary Hide AI Generated Summary

Key Findings of the Polish Homework Ban Survey

A recent survey by the Polish Ministry of Education (MEN) reveals that the ban on mandatory homework in primary schools has largely failed to achieve its intended goals. The ban, implemented in April 2024, aimed to reduce student stress and increase free time for extracurricular activities.

Teacher Compliance and Challenges

The survey shows that many teachers are still assigning homework, especially in mathematics and Polish. While around 80% of teachers comply with the ban on grading homework, others admit to partially restricting it, or to still grading it outright. Many teachers feel lost without homework as a motivational tool and report reduced student motivation in its absence. To compensate, more frequent class tests and quizzes have been observed.

Impact on Students and Public Opinion

While teachers of younger children reported observing that children sleep longer, play more and are less stressed, this was based on teachers' assessment rather than direct student and parent feedback. Conversely, public opinion is largely against the ban, with surveys showing strong support for reinstating mandatory homework.

Conclusion and Next Steps

The MEN's survey suggests that the homework ban is largely ineffective and lacks public support. The findings will be used to formulate recommendations for future policy decisions regarding homework in Polish primary schools.

Sign in to unlock more AI features Sign in with Google

Widzieliśmy wyniki ankiet, dotyczących realizacji "zakazu" prac domowych. Jednoznacznie wskazują, że szkoła nie poradziła sobie ze zmianą wprowadzoną przez minister Barbarę Nowacką. Jeszcze nie — bo musimy pamiętać, że minął dopiero rok od zmiany metody pracy w klasie i w domu. Ale wyniki jasno wskazują, jak dużym problemem dla nauczycieli jest pozbawienie ich jednego z najważniejszych narzędzi motywowania uczniów do pracy.

Zakaz zadawania prac domowych. Nie wszyscy nauczyciele posłuchali

Najpierw, dla porównania — rozliczmy przeszłość.

Przed kwietniem 2024 r. praca własna uczniów w domu była w polskiej szkole standardem. Według ankiet dla MEN, w najmłodszych klasach (1-3) co trzeci nauczyciel zadawał ćwiczenia do domu codziennie (!), a połowa — co najmniej raz w tygodniu. W klasach starszych: 4-8 prace domowe były na porządku dziennym. Najwięcej z przedmiotów egzaminacyjnych — matematyki, języka polskiego i języków obcych.

W kwietniu 2024 r. MEN zwolniło uczniów podstawówek z obowiązku odrabiania lekcji. Jeśli mają coś zadane, mogą odrobić, ale nie muszą. Rozporządzenie zakazuje też nauczycielom wystawiać za prace wykonane w domu oceny.

Jakie argumenty stały za tą zmianą? Brak obowiązku odrabiania lekcji miał odciążyć dzieci ze szkolnych obowiązków i zmniejszyć stres związany z nauką. Dzięki temu dzieci miały zyskać więcej czasu wolnego na rozwijanie własnych zainteresowań, niezależnych od nauki. MEN liczyło podniesienie dobrostanu uczniów, poprawę ich kondycji fizycznej i psychicznej. W sprawach szkolnych – chodziło o to, aby nie uczyły się wyłącznie pod przymusem, ale w wyniku wewnętrznej motywacji.

I jak to działa w szkolnej praktyce?

Zaledwie co czwarty nauczyciel klas 1-3 odstąpił definitywnie od zadawania prac do domu. Choć to przede wszystkim maluchy miały od MEN dostać bilet do całkowitej wolności od szkolnych zadań po lekcjach.

W starszych klasach też idzie opornie — co trzeci nauczyciel klas 4-8 nadal zadaje do domu obowiązkowe ćwiczenia, najczęściej: z matematyki i polskiego.

A co piąty — nadal stawia za nie stopnie.

Jest jednak duża grupa nauczycieli, która stara się podążać za zmianą.

Połowa nauczycieli pracujących z najmłodszymi uczniami zadeklarowała, że ogranicza się wyłącznie do krótkich ćwiczeń z tzw. motoryki małej — niezbędnych do nauki pisania (MEN dopuściło tę formę zadania domowego dla klas 1-3). Pytanie — jak postępuje druga połowa, pozostaje na razie bez odpowiedzi.

Większość, bo dwie trzecie nauczycieli z klas 4-8 zadeklarowała, że nie wymaga odrabiania prac domowych, nawet jeśli je zadaje. Co trzeci wyznał jednak, że zaledwie "ograniczył zakres" prac domowych.

Aż 80 proc. pedagogów stosuje się do wymogów rozporządzenia MEN i nie stawia za ocen za zadania wykonane w domu. Reszta — zwyczajnie łamie przepisy.

Nauczyciele mają kłopot. Zakaz oceniania prac domowych pozbawił ich ważnego narzędzia

W liczbach widać jedno, w komentarzach drugie. Ankietowani dyrektorzy zadeklarowali dyplomatycznie, że widzą, jak wymagana przez MEN zmiana zainspirowała ich podwładnych — nauczyciele ponoć ruszyli w poszukiwanie nowych metod pracy. Tak, żeby lepiej wspierać uczniów w ich samodzielnej nauce.

Co innego jednak przebija z wypowiedzi nauczycieli. Ci wyznali szczerze, że z trudem odnajdują się w szkolnej rzeczywistości bez przymusu prac domowych. Wygląda na to, że bez przysłowiowego bata na uczniów, czują się w pracy z nimi bezradni.

Zwłaszcza nauczyciele starszych klas zauważyli u dzieci i nastolatków spadek motywacji do pracy własnej — a raczej grube na tym polu tąpnięcie. To bardzo niebezpieczne, tym bardziej że nauczyciele otwarcie mówią, że nie wiedzą, jak inaczej monitorować postępy. Uciekają się więc do protez — coraz liczniejszych sprawdzianów i kartkówek.

Ankieterzy pytali też dyrektorów i nauczycieli, co uczniowie robią z "odzyskanym" czasem wolnym. Nauczyciele klas 1–3 uznali, że dzieci śpią dłużej, więcej się bawią i są mniej zestresowane.

Trudno jednak powiedzieć, skąd właściwie to wiedzą? Takie pytanie należałoby skierować do samych uczniów i ich rodziców. Obiecała to kiedyś Barbara Nowacka, ale na razie obietnica nie doczekała się realizacji.

Za to inni pytają i publikują sondaże. MEN zostaje w tyle, zmuszony do reakcji na cudze badania.

Na początku września RMF FM podało, że 66 proc. Polaków chce powrotu prac domowych. Również ankietowani na zlecenie Rzeczpospolitej w większości — blisko 60 proc. — opowiedzieli się za powrotem obowiązkowych prac domowych.

Z badań wynika jasno: rządowy zakaz nie ma społecznego zaplecza, a MEN będzie musiało się z tym zmierzyć.

To wstępne wyniki pierwszej ewaluacji z "zakazu" zadań domowych. W kwietniu 2024 r. MEN zapisało w rozporządzeniu, że nauczyciel w podstawówce może zadawać do domu, ale nie wolno mu rozwiązań wymagać ani oceniać. Po roku, w Instytucie Badań Edukacyjnych powstała ankieta pt.: "Nowe zasady pracy szkoły — ocena pierwszych efektów reformy zadawania i oceniania prac domowych". Na jej podstawie 13-osobowy zespół, złożony z nauczycieli, dyrektorów i urzędników ma wypracować rekomendacje dla MEN.

Was this article displayed correctly? Not happy with what you see?


Share this article with your
friends and colleagues.

Facebook



Share this article with your
friends and colleagues.

Facebook